Posty

Amunicja obronna

Obraz
Dwa dni temu zdecydowałem się wreszcie na zakup amunicji typowo do samoobrony. Do swojego rewolweru wybrałem Hornady American Gunner 125gr XTP w kalibrze .357 Magnum. Posiada ona troszkę lżejszy pocisk o wadze 125 grain oraz wydrążony wierzchołek (ang. hollow point). Zastosowanie lekkiego pocisku umożliwia mu osiągnięcie większej prędkości, która w połączeniu z wydrążeniem wierzchołkowym umożliwia grzybkowanie. Paczka 25 naboi kosztuje 100 złotych. Czy to się opłaca? Zapraszam do lektury. Zazwyczaj do zwykłego strzelania rekreacyjnego na strzelnicy stosuje się zwykłe naboje pełnopłaszczowe (ang. FMJ - Full Metal Jacket), ponieważ są najtańsze, dobrze latają i są celne. Jednak gdy ktoś rozważa, choćby tylko potencjalnie, możliwość użycia broni do celów obronnych (oczywiście zgodnie z prawem obrony koniecznej) to powinien wziąć pod uwagę również inne czynniki. Pociski pełnopłaszczowe użyte przeciwko napastnikowi przebijają go w linii prostej i lecą dalej, co może spowodować dodatkowe...

Strzelanie 8.11.2021

Obraz
Wczoraj w końcu wybrałem się do sklepu z amunicją, aby uzupełnić braki oraz zaopatrzyć się wreszcie w amunicję obronną (o której będzie osobny wpis). Skorzystałem z okazji, że przy sklepie funkcjonuje również strzelnica i zabrałem Smitha & Wessona na strzelanie. Poprzednio byłem strzelać dwa tygodnie temu i idealnie byłoby taki odstęp czasowy utrzymać. Jako że na tej strzelnicy funkcjonują elektryczne tarczociągi, nie trzeba za każdym razem wstrzymywać strzelania, gdy ktoś chce podejść do tarczy. Można więc oddawać strzały niezależnie od tego, co w tym czasie robi osoba na stanowisku obok. Wszystko idzie bardzo sprawnie, a amunicja kończy się nadzwyczaj szybko. Udało mi się wystrzelić aż 7 pełnych bębnów rewolwerowych w niecałą godzinę. Zapraszam do lektury. Na początku chciałem sobie przypomnieć strzelanie słabszymi nabojami. Zawiesiłem więc tarczę na typowym obronnym dystansie 10 metrów i przystąpiłem do strzelania. Rezultaty mnie ucieszyły. Tylko jeden strzał tuż poza czarnym po...

Strzelanie 27.10.2021

Obraz
Ostatnio udało mi się odwiedzić strzelnicę tydzień w tydzień, co uważam za olbrzymi sukces. Znowu zabrałem ze sobą zarówno Remingtona jak i Smitha Wessona, ale tym razem miałem okazję postrzelać również z czegoś innego. Zapraszam do lektury. Tego dnia jechałem na strzelnicę z resztkami: zostało mi 23 kulki ołowiane oraz 8 naboi .38 Special. Chcąc dodatkowo potwierdzić skuteczność metody dociskania kapiszonów drewnianym kołkiem zacząłem od Remingtona. Tarczę powiesiłem na standardowym dystansie obronnym, czyli 10 metrów. Zacząłem ładować. Rezultat okazał się być bardzo ładny: na sześć kulek tylko jedna poza czarnym polem, a jedna nawet w dziesiątce. Wszystkie komory odpaliły poprawnie za pierwszym razem, powtórki nie były konieczne. Wynik to 48 na 60 możliwych, czyli bardzo przyzwoicie. Rewolwer kopał po rękach trochę bardziej niż zwykle, gdyż zacząłem odmierzać proch łuską po naboju .38 Special, co skutkuje ładunkiem czeskiego Vesuvitu LC o masie około 25 grainów. Taki ładunek wreszcie...

Jak dociskać patyczkiem?

Obraz
Jakiś czas temu opisywałem różne metody dociskania kapiszonów w rewolwerze czarnoprochowym ( link tutaj ). Z czterech głównych metod dociskanie patyczkiem potraktowałem wtedy bardzo pobieżnie, gdyż nie miałem zbyt wiele doświadczenia w tym temacie. Jednak czytając ten wątek na forum doszedłem do wniosku, że polecana przeze mnie metoda dociskania kurkiem nie jest tak dobra, a przede wszystkim nie tak bezpieczna, a powinienem bardziej się skupić na dociskaniu patyczkiem. Ale o dociskaniu patyczkiem miałem trochę negatywne wyobrażenie, co dobrze obrazuje pierwsze zdjęcie poniżej: Obrazek oznaczony czerwonym znakiem 'X' odbierałem jako coś, co bardzo przypominałoby dociskanie kapiszonownikiem - niewygodna metoda, siła przyłożona nie w tym punkcie, co trzeba... Jednak po przeczytaniu niektórych postów na forum dowiedziałem się, że wcale nie o to chodzi. Otóż kupując w markecie budowlanym za 3 złote drewniany kołek ryflowany o średnicy 8mm (taki jak ten ), a następnie przycinając go...

Jesienne strzelanie

Obraz
Ostatnimi czasy bywam na strzelnicy zdecydowanie zbyt rzadko, ale cieszę się za każdym razem, jak mogę postrzelać. Dzisiaj zabrałem ze sobą obydwa moje rewolwery. Jesienna pogoda dopisała i pomimo tego, że było dosyć wcześnie, to jednak wyszło na chwilę słońce i oświetlało kulochwyt. Zapraszam do szczegółów dzisiejszego raportu. Zacząłem od rewolweru czarnoprochowego, gdyż chciałem przetestować nową metodę dociskania kapiszonów drewnianym kołkiem. Przy okazji sprawdziłem też jak to jest przełożyć w Remingtonie drugi załadowany bęben, żeby szybko kontynuować strzelanie. Załadowałem więc od razu dwa bębny, zasmarowałem je, założyłem kapiszony i jeden z nich włożyłem do rewolweru. Tarcza wisiała na  krótkim dystansie 10 metrów. Zacząłem strzelać. Wszystkie sześć strzałów odpaliło bezproblemowo za pierwszym razem, więc szybko, ale wciąż ostrożnie założyłem nowy bęben z kapiszonami i kontynuowałem strzelanie. Kolejna szóstka też odpaliła beż żadnego problemu, z czego byłem bardzo zadowo...

Minął już rok

Obraz
Dokładnie 19 września minął rok odkąd założyłem tego bloga i opublikowałem na nim swojego pierwszego posta. Blog ten służy mi głównie do dokumentowania moich poczynań, raportowania wyników na strzelnicy i gromadzenia przemyśleń do późniejszej konfrontacji z rzeczywistością. Jednak niektóre rzeczy, które tutaj publikuję przydają się też innym. Kilka wpisów przekroczyło nawet "magiczną" granicę 100 wyświetleń. Zobaczmy więc, które wpisy są takie popularne. Oto lista do tej pory najpopularniejszych wpisów na rewolwerowym blogu: Niewypały w rewolwerze - 255 wyświetleń (Nie)uczciwe porównanie - 123 wyświetlenia Blokowanie bębna w Remingtonie - 106 wyświetleń Smith & Wesson 686+ Deluxe 3" - 103 wyświetlenia Dociskanie kapiszonów - 88 wyświetleń Ciekawie wygląda to zestawienie. Zdecydowana większość postów dotyczy przynajmniej po części rewolweru czarnoprochowego. Na pewno da się to wytłumaczyć tym, że czarnoprochowce są dostępne bez pozwolenia, c...

Sierpniowe strzelanie

Obraz
Tak się złożyło, że nie byłem na strzelnicy przez całe wakacje. Smutne ale prawdziwe. Udało mi się jednak wybrać na strzelnicę na sam koniec sierpnia i dopiero teraz zebrałem się, żeby o tym napisać na tym blogu. No więc zapraszam do lektury. Zabrałem swój rewolwer Smith & Wesson ze świeżo zainstalowanym nowym chwytem firmy Pachmayr. Jako że już długo nie strzelałem, oraz przez to że nowy chwyt nie był jeszcze przetestowany, zdecydowałem się strzelać tylko na najbliższym dystansie 10 metrów. Stwierdziłem, że nawet nie ma co próbować na 25m. Na dodatek na strzelnicy padał deszcz... Wziąłem również naboje Magnum, żeby się przekonać, jak skutecznie nowy chwyt będzie pochłaniał odrzut tych naboi. Wrażenia opisałem już poprzednio tutaj . Żeby lepiej poczuć różnicę, postanowiłem strzelać najpierw .38 Special, potem resztkę Magnumów, która mi pozostała, a potem znów .38 Special. Zawiesiłem więc tarczę i zacząłem od słabszych naboi. Nienajgorzej jak na pierwszy raz po takiej przerw...