Posty

Trening siłowy

Obraz
Ten wpis chciałbym poświęcić przygotowaniom do strzelania. Ostatnio regularnie ćwiczę z moim rewolwerem na sucho. Ale przy pierwszych dniach tego treningu przyłapałem się na tym, że mój ważący kilogram rewolwer szybko męczy mi ręce. Trudno jest go utrzymać w wyciągniętych do przodu rękach przez dłuższy czas i ręce zaczynają mi drżeć. W takim stanie nie da się ćwiczyć precyzyjnych ruchów palca na języku spustowym, czy synchronizacji przyrządów celowniczych. A istnieją przecież rewolwery o dłuższych lufach i w większym kalibrze, które ważą więcej. Można wspomnieć jeszcze Desert Eagla, który waży 2 kg. A potem można jeszcze dołożyć broń długą, z której strzelanie w pozycji stojącej również męczy ręce, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę starsze i cięższe, np. historyczne egzemplarze uzbrojenia. Dlatego polecam trening siłowy każdemu strzelcowi, nawet jeśli używa lekkiego, kieszonkowego pistoletu polimerowego. Żeby trening na strzelnicy był skuteczny, potrzebny jest trening na sucho. Ale że...

Chwyt Hogue Monogrip Round

Obraz
Wreszcie dotarło do mnie zamówienie z ameryki, a w nim gumowy chwyt rewolwerowy marki Hogue. Jest to model przeznaczony do nowszych modeli rewolwerów Smith & Wesson z zaokrągloną dolną częścią szkieletu ( Round Butt ). Dostępny jest on w sklepie Brownells Polska, link tutaj . Zapłaciłem za niego 132 złote plus koszt przesyłki - 20 złotych. Opisywałem wcześniej dlaczego drewniany chwyt Deluxe jest dla mnie nieodpowiedni, więc zdecydowałem się zamówić nowy, gumowy. Ten model ma najlepsze opinie, a firma jest dobrze rozpoznawalna. Link do strony producenta zamieszczam tutaj . Zamówienie ze strony Brownells dotarło do mnie w zaledwie 13 dni kalendarzowych od momentu wysyłki, a to dlatego że produkt był dostępny w magazynie. Natomiast wysyłka nastąpiła w 9 dni po złożeniu zamówienia. W sklepie Brownells trzeba uważać na produkty, które są dostępne "Na zamówienie", bo można czekać na nie naprawdę długo. Uroki zamawiania z USA. Wcześniej zamówiłem inny chwyt, ale po miesiącu oc...

Strzelanie z samonapinacza

Obraz
Wspominałem kiedyś, że warto opanować strzelanie z rewolweru z użyciem samonapinacza. Jest to zdecydowanie najtrudniejszy sposób strzelania, ale zdecydowałem się go ćwiczyć, także na sucho. Poprzednio strzelałem z użyciem samonapinacza jeszcze w grudniu zeszłego roku, także sporo czasu już minęło. Zdecydowałem się więc sprawdzić w praktyce, czy aby na pewno ćwiczę dobrze. Wybrałem się więc wczoraj na strzelnicę Hubertech w Jaworznie . Wystrzelałem tam resztę pudełka .38 Special oraz to co mi zostało z pudełka .357 Magnum. Mogę więc teraz powiedzieć, że mój rewolwer ma okrągły przebieg: 100 strzałów - po połowie ze słabszych i mocniejszych naboi. Jasne, że to dopiero początek mojej przygody z tą bronią, ale już jakieś wnioski można wyciągać. No więc jak mi poszło? Na początek rozgrzewka - krótki dystans 10 metrów i słabsza amunicja .38 Special. No i wynik był imponujący - zdobyłem aż 51 punktów. Wszystkie siedem strzałów umieszczone w tarczy, z czego tylko dwa poza czarnym polem. Z użyc...

Kobieta z rewolwerem

Obraz
Chciałbym się dzisiaj podzielić zdjęciem, które znalazłem przeglądając internet. Przedstawia ono młodą kobietę w skórzanych butach i kapeluszu oraz białej, zwiewnej sukience letniej. Dziewczyna trzyma w ręku coś, co wygląda na replikę lub atrapę rewolweru Colt Peacemaker w kalibrze 45 Long Colt, pomalowaną na złoty kolor. Na zdjęciu wyeksponowane są również smukłe nogi oraz kawałek koronkowej bielizny dziewczyny, jednak jest to na tyle delikatne i gustowne, że nie zieje wszechobecną dzisiaj chamską erotyką. Autorem zdjęcia jest zafascynowany grecką mitologią fotograf Elliot McGucken. Jego kanał na portalu Flickr nosi nazwę 45SURF Hero's Odyssey Mythology Photography  ( link tutaj ). Autor nie zdradza jednak tożsamości modelki pozującej na tym zdjęciu. Określa ją jedynie mitologicznym mianem bogini Ateny. Linki do dwóch albumów z westernową sesją zdjęciową tej modelki podaję poniżej: Album 1  - 94 zdjęcia, Album 2  - 76 zdjęć. Poniższe zdjęcie jest w mojej...

Trening na sucho

Obraz
Chciałbym się dzisiaj skupić na treningu strzeleckim bez faktycznego oddawania strzałów. Dlaczego? Bo pozwala wyrobić sobie dobre nawyki strzeleckie i opracować podstawowe techniki bez konieczności faktycznego oddawania strzału. Istnieje w świadomości społecznej takie błędne przekonanie, że trzeba wystrzelać cały wagon amunicji, żeby nauczyć się dobrze strzelać. Nic bardziej mylnego. Wspomina o tym Mateusz Stanisz na swoim kanale Omnis Arma, bardzo polecam obejrzeć ten filmik  jego autorstwa na ten właśnie temat. Trening na sucho jest szczególnie ważny w przypadku rewolwerów, gdyż jest to broń zdecydowanie trudniejsza do opanowania w porównaniu ze współczesnymi pistoletami samopowtarzalnymi. Trudniej jest utrzymać poprawny chwyt strzelecki ze względu na kształt i konstrukcję broni, a jeszcze trudniej jest opanować technikę obsługi języka spustowego w trybie samonapinacza, gdyż jest to prawdopodobnie najciężej pracujący spust z całej współczesnej broni palnej dostępnej na rynku. War...

Dwa rewolwery strzelają

Obraz
Dziś udało mi się wybrać z rana na strzelnicę z zamiarem porównania wrażeń ze strzelania dwoma rewolwerami: czarnoprochowym Remingtonem oraz współczesnym rewolwerem Smith & Wesson. Aby porównanie było w miarę adekwatne, zabrałem ze sobą tylko naboje .38 Special, które posiadają energię pocisku zbliżoną do tego, co można uzyskać z rewolweru czarnoprochowego. Strzelałem tylko sześcioma strzałami ręcznie odciągając kurek (Single Action), czyli dokładnie tak jak się strzela z Remingtona. Starałem się strzelać maksymalnie dokładnie, celując na spokojnie, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik. Nie chodzi tu o porównanie celności samych rewolwerów, ile bardziej o to na ile ja jestem w stanie celnie z nich strzelać. Biorąc pod uwagę, że z Remingtona strzelam już ponad półtora roku, a S&W zabieram na strzelnicę dopiero drugi raz, spodziewałem się, że będę miał lepsze wyniki z czarnoprochowca. Tym bardziej, że Smith & Wesson ma krótszą lufę (więc również linię celowniczą) oraz mniej wygo...

(Nie)uczciwe porównanie

Obraz
Chciałbym porównać dwa być może nieporównywalne egzemplarze broni palnej. Dlaczego nieporównywalne? No bo jak można porównywać broń czarnoprochową z 1858 roku ze współczesnym rewolwerem Magnum z 1981 roku? No można, tym bardziej że pierwszy został tak naprawdę wyprodukowany w roku 2018, a ten drugi w 2020. Tak więc od opuszczenia fabryki różni je zaledwie dwa lata. To już jakiś punkt zaczepienia. Porównajmy więc replikę rewolweru Remington New Model Army włoskiej firmy Uberti z rewolwerem 686 Plus Deluxe amerykańskiej firmy Smith & Wesson. Ładowanie Miejmy z głowy coś najbardziej oczywistego: ładowanie obydwu rewolwerów. Remington jest ładowany rozdzielnie. Znaczy to, że osobno jest wkładany ładunek miotający (proch czarny) wraz z nabojem (kulą ołowianą), a osobno jest zakładany element inicjujący spalanie ładunku (kapiszon). Zgodnie z polskim prawem taki rewolwer jest dostępny bez konieczności posiadania pozwolenia na broń, jeśli spełnia te trzy wymagania: Jest czarnoprochowy Je...